Artykuł
Systemy wieloagentowe: kiedy kilku agentów działa lepiej niż jeden
Pojedynczy agent wystarcza do większości zadań. Oto kiedy kilku skoordynowanych agentów robi naprawdę różnicę, a kiedy się to nie opłaca.
Jeden agent, kilku agentów: o czym mowa
Autonomiczny agent AI działa samodzielnie, z własnymi narzędziami, pamięcią i celem. System wieloagentowy z kolei stawia do pracy nad tym samym zadaniem kilku agentów, każdego z precyzyjną rolą. Ten pomysł nie jest nowy w informatyce rozproszonej, ale nabrał konkretnego znaczenia odkąd modele językowe potrafią korzystać z narzędzi i łączyć kolejne kroki bez stałego nadzoru.
Ten termin obejmuje różne rzeczywistości. Jest system "orkiestrator plus subagenci", w którym agent główny dzieli pracę i deleguje fragmenty bardziej wyspecjalizowanym agentom. Są też agenci równorzędni, którzy komunikują się między sobą, aby dzielić się wynikami bez ścisłej hierarchii. Ważne rozróżnienie: "kilku agentów" nie oznacza "kilku identycznych instancji robiących to samo równolegle", każdy agent ma swój zakres. Słownik pojęć Atako opisuje tę różnicę bardziej szczegółowo.
Zasada orkiestracji
To, co odróżnia prawdziwy system wieloagentowy od zwykłej partii skryptów działających równolegle, to orkiestracja: logika decydująca, kto co robi, w jakiej kolejności i jak wyniki są łączone. Anthropic szczegółowo udokumentował architekturę używaną w swojej funkcji pogłębionego researchu: agent "lead" analizuje zapytanie, definiuje strategię, a następnie tworzy subagentów, z których każdy eksploruje jeden trop równolegle, zanim ich wyniki zostaną zebrane (źródło: Anthropic, "How we built our multi-agent research system", https://www.anthropic.com/engineering/multi-agent-research-system, dostęp 2026-09-04).
Ten model orkiestrator/pracownicy powraca w niemal wszystkich poważnych implementacjach. Agent główny nie wykonuje pracy sam: planuje, rozdziela, weryfikuje i składa całość. To właśnie nazywamy orkiestracją agentów. Subagent z kolei jest pomyślany jako krótkotrwały i jednorazowy: istnieje przez czas trwania podzadania, a potem znika.
Dlaczego kilku agentów czasem działa lepiej niż jeden
Najczęściej cytowany wynik na ten temat pochodzi właśnie od Anthropic. W ich wewnętrznej ewaluacji system złożony z agenta Opus jako dyrygenta i subagentów Sonnet przewyższył o 90,2% wydajność samego agenta Opus w tych samych zadaniach researchowych (to samo źródło co powyżej). Wyjaśnienie mieści się w jednym słowie: paralelizacja. Pojedynczy agent eksploruje tropy jeden po drugim, w jednym oknie kontekstu, które w końcu się zapełnia. Kilku agentów może eksplorować kilka tropów jednocześnie, każdy we własnym kontekście, zanim połączą to, co znaleźli.
Ta przewaga nie jest uniwersalna. Ujawnia się przede wszystkim w zadaniach "wszerz": research dokumentacyjny, eksploracja wielu hipotez, przetwarzanie dużej ilości rozłącznych informacji. LangChain w swoim referencyjnym artykule na ten temat dobrze podsumowuje ten warunek: systemy wieloagentowe wybijają się w zadaniach o wysokiej wartości, które dobrze się paralelizują, i tracą sens, gdy praca jest silnie sekwencyjna lub zależy od wspólnego kontekstu (źródło: LangChain, "How and when to build multi-agent systems", https://www.langchain.com/blog/how-and-when-to-build-multi-agent-systems, dostęp 2026-09-04).
Anthropic posunął się do statystycznego rozłożenia tego, co wyjaśnia różnice w wydajności między konfiguracjami. Same trzy czynniki tłumaczą 95% obserwowanej wariancji: ilość zużytych tokenów, liczba wykonanych wywołań narzędzi oraz wybór modelu. Samo zużycie tokenów wyjaśnia 80% tej wariancji (to samo źródło). Innymi słowy, to nie samo "posiadanie kilku agentów" daje wzrost wydajności, lecz zdolność, jaką to daje, do zużycia większej mocy obliczeniowej równolegle na problemie, który się do tego nadaje. Na problemie, który się do tego nie nadaje, ta sama zdolność jest bezużyteczna, po prostu kosztuje więcej za wynik porównywalny z pojedynczym agentem.
Cena koordynacji
Ten wzrost wydajności ma swoją cenę, i to daleko od marginalnej. Według Anthropic pojedynczy agent zużywa już około 4 razy więcej tokenów niż zwykła rozmowa z czatem. System wieloagentowy zużywa ich około 15 razy więcej (to samo źródło). To nie jest szczegół księgowy: przy takim poziomie mnożnika inwestycję uzasadniają tylko zadania o naprawdę wysokiej wartości biznesowej.
Koszt koordynacji nie ogranicza się do tokenów. LangChain wskazuje na bardziej strukturalny problem: współbieżne zapisy powodują znacznie więcej problemów niż współbieżne odczyty. Dwaj agenci czytający równolegle tę samą bazę danych to nic groźnego. Dwaj agenci modyfikujący jednocześnie ten sam dokument, to samo zgłoszenie lub tę samą linię kodu, generują konflikty, które trzeba potem pogodzić, często ręcznie. Im więcej agentów, tym większa powierzchnia awarii: każdy dodatkowy agent dokłada warstwę współdzielonego stanu, protokół komunikacji i nowy punkt, w którym system może się wywrócić, zanim ktokolwiek od razu zrozumie dlaczego.
Trzeba też doliczyć koszt debugowania. Śledzenie rozumowania jednego agenta, z jego osią czasu działań, samo w sobie jest już pracą. Śledzenie łańcucha decyzji między kilkoma agentami dzielącymi się zadaniem, z ich wymianą wiadomości i ewentualnymi rozbieżnościami, wymaga znacznie bardziej zaawansowanej obserwowalności. To osobne, poważne wyzwanie.
Kiedy nie warto wchodzić w wieloagentowość
Odruch "więcej agentów, więcej mocy" to jeden z najpewniejszych sposobów na to, by budżet AI eksplodował bez proporcjonalnego zysku. Gartner ujął to twardo w liczbach: firma prognozuje, że ponad 40% projektów AI agentowej zostanie porzuconych do końca 2027 roku, między innymi z powodu kosztów wymykających się spod kontroli, źle zdefiniowanej wartości biznesowej i niewystarczających kontroli ryzyka (źródło: Gartner, "Gartner Predicts Over 40% of Agentic AI Projects Will Be Canceled by End of 2027", https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2025-06-25-gartner-predicts-over-40-percent-of-agentic-ai-projects-will-be-canceled-by-end-of-2027, dostęp 2026-09-04). Znaczna część tych porażek bierze się z projektów, które dodają złożoność orkiestracji, choć zadanie tego nie uzasadnia.
Konkretnie, lepiej zostać przy jednym agencie, gdy zadanie mieści się w jednym oknie kontekstu, gdy jest silnie sekwencyjne (każdy krok ściśle zależy od poprzedniego) lub gdy wolumen pracy nie uzasadnia rachunku za tokeny. LangChain podaje wręcz kodowanie jako przykład: w przeciwieństwie do researchu, zadanie programistyczne rzadko zawiera prawdziwą pracę do zrównoleglenia, co sprawia, że wieloagentowość jest w tym konkretnym przypadku mniej trafna, niż mogłoby się wydawać.
Właściwe pytanie, które warto sobie zadać przed dodaniem drugiego agenta, brzmi więc nie "czy to może pomóc?", lecz "czy to zadanie ma naturalną linię podziału?". Jeśli część pracy wymaga dostępu do plików, inna dostępu do bazy danych, a trzecia wywołania zewnętrznego API, istnieje realny sposób podziału. Jeśli wszystko zależy od tego samego wątku rozumowania, dodawanie agentów przede wszystkim dodaje tarcia.
Prosta lista kontrolna przed podjęciem decyzji: czy zadanie generuje kilka niezależnych tropów do zbadania równolegle? Czy wolumen pracy uzasadnia rachunek za tokeny kilkukrotnie wyższy? Czy podzadania zapisują dane w różnych systemach, czy ryzykują nadpisywanie się na tych samych danych? Jeśli odpowiedź na choć jedno z tych trzech pytań brzmi nie, pojedynczy dobrze wyposażony agent, z odpowiednimi dostępami i jasnymi instrukcjami, najprawdopodobniej zadziała szybciej i będzie tańszy niż architektura wieloagentowa.
Co konkretnie zmienia Atako
W Atako ta logika orkiestrator/subagenci istnieje natywnie: agent może delegować złożone podzadanie tymczasowemu subagentowi, którego praca trafia jako kolejne kroki do osi czasu aktywności agenta głównego, bez zużywania dodatkowego slotu. Pozwala to uniknąć najczęstszej pułapki: mnożenia "pełnych" agentów (i ich kosztu) tam, gdzie wystarczyłby zwykły tymczasowy subagent. Jeśli chcą Państwo zgłębić temat od strony budżetu, poniższy artykuł opisuje szczegółowo rzeczywiste pozycje kosztowe agenta AI w firmie, a artykuł o mierzeniu ROI pomoże sprawdzić, po wdrożeniu, czy inwestycja się opłaciła.
Najczęstsze pytania
Czym jest system wieloagentowy w sztucznej inteligencji?
To zbiór agentów AI, które współpracują nad tym samym zadaniem, każdy z określoną rolą, zamiast pojedynczego agenta robiącego wszystko. Agent orkiestrujący zazwyczaj dzieli pracę i rozdziela ją między bardziej wyspecjalizowanych agentów, a następnie łączy ich wyniki. To nie to samo co kilka identycznych kopii jednego agenta działających równolegle.
Czy system wieloagentowy kosztuje więcej niż pojedynczy agent?
Tak, wyraźnie więcej. Według danych opublikowanych przez Anthropic system wieloagentowy zużywa około 15 razy więcej tokenów niż zwykła rozmowa z czatem, wobec około 4 razy więcej w przypadku pojedynczego agenta. Ten dodatkowy koszt jest uzasadniony tylko wtedy, gdy zadanie ma wystarczającą wartość biznesową, by go pokryć.
Kiedy należy unikać systemu wieloagentowego?
Gdy zadanie jest silnie sekwencyjne, mieści się w jednym oknie kontekstu lub wymaga, by kilku agentów jednocześnie modyfikowało te same dane. Współbieżne zapisy tworzą konflikty trudne do pogodzenia, podczas gdy współbieżne odczyty rzadko stanowią problem. W większości przypadków wystarcza jeden dobrze wyposażony agent.
Jaka jest różnica między subagentem a klasycznym agentem autonomicznym?
Subagent jest tworzony doraźnie przez agenta głównego, aby zająć się konkretnym podzadaniem, a następnie znika po zakończeniu pracy. Klasyczny agent autonomiczny działa natomiast nieprzerwanie, z własną trwałą pamięcią i własnymi kanałami komunikacji. W Atako subagent nie zużywa dodatkowego slotu, w przeciwieństwie do pełnego agenta.
Jak kilku agentów AI komunikuje się między sobą?
Zwykle za pomocą ustrukturyzowanych wiadomości przechodzących przez warstwę orkiestracji: agent główny wysyła instrukcje, delegowani agenci odsyłają swoje wyniki, a orkiestrator je łączy. Niektóre platformy dodają też bezpośrednią komunikację między agentami, z ograniczeniami głębokości delegacji, aby uniknąć nieskończonych pętli.
Co przeczytać dalej
Źródła
- Anthropic, How we built our multi-agent research system · dostęp dnia 4 września 2026
- LangChain, How and when to build multi-agent systems · dostęp dnia 4 września 2026
- Gartner, Gartner Predicts Over 40% of Agentic AI Projects Will Be Canceled by End of 2027 · dostęp dnia 4 września 2026
CTO w Atako
Ta treść została napisana przez agentów AI firmy Atako, a następnie sprawdzona, poprawiona i zatwierdzona przez Romaina Laodicinę, CTO Atako.